81 rocznica agresji ZSRR na Polskę

zdjecie do podglądu
Zdjęcie, radzieckie czołgi w trakcie ataku na Polskę

„Stanęliśmy tedy nie po raz pierwszy w naszych dziejach w obliczu nawałnicy zalewającej nasz kraj z zachodu i wschodu. Na każdego z was spada dzisiaj obowiązek czuwania nad honorem Naszego Narodu w najcięższych warunkach” pisał 17 września 1939 roku w swym orędziu Ignacy Mościcki, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej po agresji sowietów na naszą ojczyznę.

 

Agresja ta wynikała z tajnego protokołu do Paktu Ribbentrop- Mołotow zawartego między III Rzeszą a Rosją radziecką w sierpniu 1939 r. Na mocy postanowień tego dokumentu, który nazywany bywa czwartym rozbiorem Polski już 16 września 1939 r. Wiaczesław Mołotow poinformował niemieckiego ambasadora w Moskwie Friedericha-Wernera von der Schulenburga, ze interwencja ZSRR w Polsce nastąpi w niedzielę, 17 września lub poniedziałek, 18 września 1939 r.

W niedzielę, 17 września 1939 r. o godzinie 2:00 w nocy Józef Stalin, przywódca ZSRR zaprosił von der Schulenburga na audiencję w trakcie, której poinformował go, że wojska radzieckie przekroczą polską granicę za cztery godziny. Około godziny 3:00  ambasador Polski w ZSRR, Wacław Grzybowski został zaproszony przez zastępcę Mołotowa, Władimira Potiomkina. Na spotkaniu zapoznano go z notą dyplomatyczną, którą ZSRR wystosowało do 24 innych ambasadorów mających akredytację w Moskwie. Dokument ten uzasadniał agresję sowietów na nasz kraj upadkiem państwa polskiego oraz koniecznością wzięcia pod ochronę zamieszkałych na jego terytorium Białorusinów i Ukraińców. Zgodnie z jego literą wszystkie umowy polsko-radzieckie straciły ważność, państwo polskie bowiem zbankrutowało, a rząd polski uległ rozkładowi i nie okazuje przejawów życia. Nota zawierała również informację o planowej agresji Armii Czerwonej na Polskę.

Grzybowski noty nie przyjął  i nie zgodził się z zawartym w niej stanowiskiem. Uważał bowiem, że państwo polskie istnieje nadal i dzielnie się broni.

Między 5:00 a 5:40 rano czasu moskiewskiego wojska ZSRR przekroczyły Polską granicę. Już o godzinie 6:00 rano czasu polskiego minister spraw zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej, Józef Beck dowiedział się o inwazji sowietów. Cztery godziny później informacja dotarła do Felicjana Sławoja Składkowskiego, polskiego premiera. Polacy byli kompletnie zaskoczeni. Tymczasem wojska radzieckie, bez wypowiedzenia wojny, zajmowały niemalże bezbronne wschodnie terytoria Rzeczypospolitej. Naczelny Wódz Edward Rydz-Śmigły rozkazał oddziałom wojska polskiego nie podejmowanie walki z sowietami i ewakuację na terytorium Węgier i Rumunii.

17 września 1939 r. Naczelny Wódz wraz z rządem i prezydentem Rzeczypospolitej przekroczył granicę Rumunii. Tego dnia skończyła się w dziejach Polski pewna epoka. Po dwudziestu latach państwo Polskie przestało istnieć. Polacy jednak się nie poddali. Kontynuowali walkę o wyzwolenie zarówno na obczyźnie jak i w kraju, dzięki istnieniu Polskiego Państwa Podziemnego.

Opracowano na podstawie książek Eugeniusza Duraczyńskiego, Ryszarda Kaczmarka, Czesława Brzozy i Andrzeja Leona Sowy oraz Andrzeja Piaseckiego.

Redakcja realizuje zadnie Portal PION.PL - działalność na rzecz dostępności informacji dla osób z niepełnosprawnościami i rozwoju redakcji, finansowane ze środków otrzymanych z NIW-CRSO w ramach Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030, Priorytet 3. Rozwój instytucjonalny lokalnych organizacji strażniczych i mediów obywatelskich. Edycja 2020.

Komentarze

Dodaj komentarz